Nagroda MISTRZ dla Jarosława Marka Rymkiewicza

Nagroda honorowa MISTRZ jest nową inicjatywą środowiska poetów i krytyków skupionych wokół dwumiesięcznika literackiego „Topos”. Pierwszym laureatem został Jarosław Marek Rymkiewicz, poeta, eseista, dramaturg, krytyk literacki i badacz literatury, świętujący w tym roku swoje osiemdziesiąte urodziny. Uroczystość wręczenie Nagrody miała miejsce 3 października 2015 r. w Dworku Sierakowskich podczas trzeciego dnia Festiwalu Poezji w Sopocie. Pod nieobecność laureata statuetkę autorstwa Aliny i Gracjana Kajów odebrała Elżbieta Czerwińska z Wydawnictwa Sic!, wydawca książek Mistrza.

Z ideą Nagrody MISTRZ zapoznał gości i uczestników Festiwalu Poezji Krzysztof Kuczkowski, redaktor naczelny „Toposu”: „Nagrodą MISTRZ będą honorowani twórcy najwyższej rangi, których dzieło w istotny sposób wzbogaca polską kulturę, uświadamiając odbiorcom, że teraźniejszość połączona jest z przeszłością nierozerwalnymi więzami, a człowiek współczesny może zrozumieć siebie jedynie wtedy, gdy – w pokorze i prawdzie – kontaktuje się z tymi, którzy byli tu przed nim. Pragniemy, by Nagroda Honorowa środowiska ‘Topoi’ pomogła odbiorcom kultury dostrzec zjawiska i postacie pierwszoplanowe naszego życia umysłowego i duchowego, by akcentując związek między tym, co estetyczne, a tym, co etyczne – stała się jeszcze jednym drogowskazem orientującym twórczość artystyczną na wartości, z których wyrosła cywilizacja śródziemnomorska, a które określa Platońska triada: Piękno–Dobro–Prawda”.

Z laudacji Przemysława Dakowicza, poety i krytyka literackiego: „Rangę i wagę Rymkiewiczowskiej twórczości przesłaniają aktualne spory. Niektórzy z uczestników owych sporów z upodobaniem milczą o autorze Pastuszka Chełmońskiego  – milczą, mają bowiem nadzieję, że w ten sposób głos poety unieważnią, że pozbawią go wpływu na zbiorową świadomość, ograniczą jego rzekomo szkodliwe działanie. Rymkiewicz tymczasem, gdy pisze o historii, przemawia z samego centrum polskiej wyobraźni historycznej, odwołuje się do tego, co wspólnotę Polaków przez wieki konstytuowało. Tego głosu nie da się zdusić ani zagłuszyć – nawet przytłumiony, usunięty z pierwszego planu, dociera do uszu słuchaczy, potrącając te struny wspólnego losu i dziejowego doświadczenia, które od dziesięcioleci chciały brzmieć. [J. M. Rymkiewicz] Wyrwał nas z naszej wygodnej letniości. Sprawił, że staliśmy się gorący, że wreszcie pojęliśmy: nic nie wiemy. Wreszcie, na sam koniec, zanurzył oścień w naszym zbiorowym mózgu, dając nam do przemyślenia najbardziej zasadniczą z zasadniczych kwestii: jesteśmy martwi czy żywi? Przed odpowiedzią na to pytanie nie ma ucieczki”.

Pełny tekst laudacji w „Toposie” 5/2015.