Spotkanie z Leną Ledoff – promocja książki i koncert | 14.04.2019

„My psy, czyli czapka admirała Yamamoto” to ciepła opowieść napisana przez dwójkę artystów – pianistkę i aktora – i jednocześnie wielkich miłośników zwierząt. To opowieść o przyjaźni, solidarności oraz poświęceniu. Smutna, choć nie za bardzo. Refleksyjna, choć bez problemu zrozumieją ja i dzieci. Dająca nadzieję na lepsze jutro, choć nie pozostawiająca złudzeń co do kondycji współczesnego człowieczeństwa”.

Sylwia Skorstad, źródło: teatralny.pl

 

 

W niedzielę, 14 kwietnia o godz. 19.00, zapraszamy na spotkanie z Leną Ledoff – pianistką, kompozytorką i pisarką. Podczas wieczoru artystka będzie promować najnowszą książkę „My psy, czyli czapka admirała Yamamoto”, napisaną wraz z aktorem Przemysławem Dąbrowskim.

Spotkanie zostanie wzbogacone koncertem fortepianowym w wykonaniu Leny Ledoff.

Wstęp wolny.

Zapraszamy!

 

O książce

Miejskie wysypisko śmieci położone obok nowego osiedla zamieszkuje kilkanaście psów. Każdy z nich trafił tam z innego powodu, każdy jest kimś innym, niż tylko zwykłym kundelkiem. Jeden z członków sfory, bardzo starty pies, pamięta początki wysypiska. Ludzie wyrąbali drzewa, nawieźli gruzu i śmieci, a jego wyznaczyli do pilnowania. Tę historię często opowiada towarzyszom:

„Ty, Kulawy, zostaniesz tu kierownikiem! – powiedzieli. Liczymy na twoją odpowiedzialność, sumienie i (…) solidność! Właśnie tak powiedzieli: liczymy na twoją solidność! Wsiedli do samochodów i odjechali. A ja zostałem, żeby tu wszystkiego pilnować. Tak było.” (…)

Pewnego dnia na drzewie obok wysypiska pojawia się kot należący do jednego z ważnych mieszkańców osiedla i zmienia sytuację sfory.

Niełatwą egzystencję psów z wysypiska przerywa kocia opowieść o magicznej czapce zdolnej spełniać życzenia. Gdyby mieć taką, można by rozwiązać problemy wszystkich bezdomnych czworonogów! Nie wiadomo tylko, czy ona naprawdę istnieje. Kot, który o niej opowiada, twierdzi też, że ma dyplom lekarza weterynarii, jacuzzi w domu oraz prawdziwie japoński rodowód. Kto go jednak wie? Może czapka admirała Yamamoto faktycznie potrafi odmienić psi los?

Sylwia Skorstad, źródło: teatralny.pl

 

Bohaterami są psy, ale przekaz książki jest znacznie szerszy, uniwersalny. Opowiada o bezdomności, wykluczeniu, tolerancji, akceptacji, o przyjaźni, trosce, miłości wierności, śmierci. Uwrażliwia na krzywdę i los zwierząt, które czuja nie tylko głód, chłód i ból, ale też „Mają duszę”, zasługują na uczucia i traktowanie ich „po ludzku”.

Agnieszka Grabowska, zycieipasje.net

 

O autorach

Lena Ledoff  – pianistka, kompozytorka, pisarka. Urodziła się w St. Petersburgu (Rosja). Jest absolwentką wydziału fortepianowego Akademii Muzycznej w Woroneżu w klasie prof. Tatiany Gaponienko. Od 1994 r. na stałe zamieszkuje w Polsce i poświęca się komponowaniu oraz graniu jazzu. W 2000 roku założyła zespół „Lena Ledoff Trio”. Występowała na scenach Bratysławy, Kijowa, Paryża, Pragi, Lwowa, Budapesztu, St.Petersburga, Smolenska, Irkucka, Warszawy i w większości polskich miast. Stypendystka Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawa (2010 r.). Jest m.in. autorką muzyki teatralnej, utworów jazzowych i koncertu na fortepian i orkiestrę symfoniczną na tematy Krzysztofa Komedy.

Więcej informacji: http://www.lenaledoff.art.pl/

 

Przemysław Dąbrowski – absolwent PWSFTviT im. Leona Schillera w Łodzi, obecnie aktor Teatru Nowego w Łodzi. Szerszej publiczności znany z ról w wielu polskich serialach telewizyjnych.

Obydwoje są właścicielami kilku psów, w tym psa Henia, który “napisał” tę książkę. Mieszkają we wsi Zagaj na granicy Wielkopolski i województwa łódzkiego.
Pies Henio to jeden z najprzystojniejszych kundli średniego pokolenia. Warszawiak z pochodzenia, wielokrotnie występował na scenach m.in. Olsztyna, Warszawy, Wsoli, Gdyni, Brwinowa i Rzeszowa. Z Teatrem Nowym im. Kazimierza Dejmka w Łodzi Henio Pies związany jest od pięciu sezonów. Zagrał w trzech przedstawieniach. Wielokrotnie wyróżniany – za rolę Psa Jipa w spektaklu “Doktor Dolittle i przyjaciele” otrzymał Nagrodę im. Psa Kazimierza Dejmka oraz “Złotą Parówkę”. Od roku utyka na prawą przednią łapę, ponieważ w wyniku intensywnej pracy literackiej mocno ją nadwyrężył. Jednak nie przestaje pisać, bo twierdzi, że jest to jego “psi obowiązek”.