Wiersze na Piętrze z Wojciechem Kassem – 3.11.2016

W czwartek, 3 listopada o godz. 18.00odbyło się na spotkanie z Wojciechem Kassem, poetą, eseistą, redaktorem „Toposu” i dyrektorem Muzeum K. I. Gałczyńskiego w Praniu. Spotkanie wokół najnowszego zbioru poezji W. Kassa „Pocałuj światło. 89 wierszy” poprowadził Krzysztof Kuczkowski.

Zdjęcia ze spotkania można obejrzeć poniżej:

Przedstawiamy zdjęcia nadesłane, autorstwa Michała Majewskiego: klik.

Wojciech Kass – ur. w 1964 r. w Gdyni. Poeta, eseista. Pracuje jako adiunkt w Muzeum K.I. Gałczyńskiego w Praniu. Wydał szkice „Aj, moi dawno umarli” (1996) i „Pęknięte struny pełni” (2004) oraz zbiory wierszy: „Do światła” (1999), „Jeleń Thorwaldsena” (2000), „Prószenie i pranie” (2002), „Przepływ cieni” (2003), „Gwiazda głóg” (2005), „Pieśni miłości, pieśni doświadczenia” (z K. Kuczkowskim, 2006), „Wiry i sny” (2008), „41” (2010), „Czterdzieści jeden. Wiersze i glosy” (2012), „Ba!” (2014), „Przestwór. Godziny” (2015), „Pocałuj światło. 89 wierszy” (2016). Członek PEN-Clubu, odznaczony srebrnym medalem „Gloria Artis”. Mieszka w Praniu.

O wierszach Wojciecha Kassa

W kończącym tom tekście Adriana Glenia zatytułowanym „Mapa wierszy Wojciecha Kassa”, czytamy m.in.: „Poezja Wojciecha Kassa prosi o uwagę – trzeba ją czytać niespiesznie, jak przechodzień – zaprasza do uważności, uważności uczy. A wraz z nią przychodzi – pokora. I wówczas można zacząć od nowa. Obroty na leśnej drodze, którą idziemy razem, rysują przecież figurę nieskończoności. Zostawmy wszystko, co nie (u)ważne. I chodźmy na spacer z Poetą. Pozwólmy raz jeszcze, aby jego wiersze prawdziwie zamieszkały, znalazły miejsce w naszych umysłach i sercach. (Bo przecież, jak pisał Julian Kornhauser, wiersz to taki wieczny tułacz, którego mamy podjąć, którego mamy ugościć; czyż wiersz to nie przestrzeń najbardziej u-boga?). Każdy z nas może wszak wejść na drogę tej poezji z wielu różnych miejsc. Może podrzeć mapę, wnikać do Wnętrza wierszy wraz z cięciem coraz to nowych, wybranych przez siebie fraz. I ssać cały metafizyczny szpik tych obrazów, nie licząc specjalnie na określone epifanie. Radując się po prostu błyskami piękna lub trwając przez moment niczym czarny obelisk… Mapy po to są wszak, by je wykreślać. A przestrzeń – by otwierać się na powrót!”.

Adrian Gleń, „Mapa wierszy Wojciecha Kassa” (fragment)